Grzegorz Wit, projektant firmy Paged. Fot. Paged

Grzegorz Wit, projektant firmy Paged. Fot. Paged

  • Autor: mg
  • 16 sty 2017 09:43 (aktualizacja: 17 sty 2017 10:15)

Grzegorz Wit: Najważniejszy jest dobry pomysł

Należy także bacznie obserwować dynamicznie rozwijający się rynek okuć i złączy meblowych, zawiasów, prowadnic czy uchwytów. 

Obserwacja rynku jest bardzo istotnym elementem pracy projektanta. Dotyczy to zarówno trendów wzorniczych, jak i nowinek technologicznych. W tym miejscu warto byłoby się zastanowić, na ile każdy nowy projekt mebli jest kompromisem pomiędzy pomysłami projektanta a właśnie oczekiwaniami rynku? 

Jak już wspomniałem, zaprojektowanie rynkowego produktu nie jest łatwą sprawą. Każdy, nawet najbardziej odważny pomysł jest w stanie się obronić. Jednak posiadając ogólną wiedzę o grupie docelowej, potrzebach i oczekiwaniach klientów, jesteśmy gotowi zaadaptować i przemodelować już istniejący koncept lub też zaproponować nowe pomysły, omawiając je ze zleceniodawcą. Ważne jest, aby mieć wiedzę o oczekiwaniach klientów. Jeżeli brief jest dobrze opracowany, poparty badaniami rynku, jednoznacznie potwierdzony przez marketing i handel, tym trafniej zostanie przygotowana propozycja wzoru. 

Gdy faza wstępna zostanie dopięta na ostatni guzik, czas przystąpić do właściwego procesu projektowego. Co jest największym wyzwaniem na tym etapie?

Ważny jest początek. Obserwacja otoczenia. Idea. Znalezienie dobrego punktu zaczepienia, który może zaowocować jakąś inspiracją, wizją. Taki, powiedzmy, „pomysł w zalążku” uruchamia proces, który podzieliłbym na kilka etapów: brief, czyli zestaw informacji użytecznych w procesie tworzenia, prezentacja projektów oraz casting, przekazanie dokumentacji i założeń do działu technologiczno-konstrukcyjnego oraz finalnie modelowanie wzoru i jego ocena. Na każdym z tych etapów – oczywiście – pojawiają się różnego rodzaju rozterki i inne wyzwania, którym trzeba sprostać. Aby dotrzeć do ostatniego punktu, projekt musi zdobyć przede wszystkim akceptację, posiadać odpowiednie walory funkcjonalno-użytkowe, krótko mówiąc, powinien spełnić oczekiwania zleceniodawcy.

Mając gotowy do przekazania, ciekawy i atrakcyjny – w moim zamierzeniu – finalny produkt, przychodzi pora na konfrontację z zespołem wdrożeniowym. W skład takiego zespołu wchodzą konstruktorzy i technolodzy. Podczas omawiania i definiowania założeń projektowych często powstają rozbieżności w formułowaniu rozwiązań technologicznych. Znaczący wpływ na pierwotną wizję projektu ma forsowanie przez każdego z członków zespołu własnych koncepcji konstrukcyjnych, które w efekcie końcowym mogą doprowadzić do znacznych zmian formy. Nie bez znaczenia jest również optymalizacja projektu pod kątem kosztów produkcji i w tym miejscu każdy projektant powinien dostać wsparcie zespołu wdrożeniowego. Prawdziwym wyzwaniem dla mnie jest doprowadzenie do konsensusu i zakończenie tego procesu poprzez uzyskanie zamierzonego wcześniej efektu, czyli zachowanie możliwie jak najmniej zmienionego „zalążka pomysłu”.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ