Instalacja Shadow. Proj. Izabela Bołoz

Instalacja Shadow. Proj. Izabela Bołoz

  • 20 sty 2020 09:48 (aktualizacja: 21 sty 2020 12:26)

Izabela Bołoz: Jestem zwolennikiem szerszego patrzenia na design [WYWIAD]

Projektantki i architektki muszą więc zmierzyć się z nierzadko agresywnym, zdominowanym przez męski sposób myślenia środowiskiem biznesu i nauczyć się w nim funkcjonować, negocjować, stawiać warunki, dbać o swoje interesy, promować swoją pracę - mówi Izabel Bołoz, prelegentka wydarzenia 4 Design Days 2020 (6-9 lutego, MCK i Spodek w Katowicach, www.4dd.pl).

Jak zaczęła się Pani przygoda z designem?
Miałam zupełnie inne plany, ponieważ studiowałam Stosunki Międzynarodowe i planowałam całkowicie odmienną ścieżkę kariery, choć hobbistycznie zawsze projektowałam amatorskie meble, przedmioty, robiłam witraże. Lubiłam tematykę swoich pierwszych studiów: historię, socjologię, politologię, języki obce. Ale w pewnym momencie bardzo mocno dotarło do mnie, że to nie to i powinnam podjąć bardziej twórcze studia na kierunku artystycznym. Po skończeniu pierwszego kierunku rozpoczęłam studia designu w Londynie, a potem w Holandii.

Co uznałaby Pani za swój największy sukces zawodowy?
Inspirują mnie zarówno formy i obrazy, jak i idee czy koncepcje. Tak więc na przykład jeden projekt może być zainspirowany cytatem Kapuścińskiego, a inny geometrią w architekturze. Nie do końca umiałabym sprecyzować swój największy sukces, ponieważ swój rozwój zawodowy postrzegam raczej jako pewną ścieżkę. W ostatnim czasie jestem dumna ze stworzenia zespołu, z którym pracuję. Reorganizacja pracy w studio umożliwiła mi lepszą organizację czasu, znacznie zwiększyła efektywność i dała więcej czasu wolnego, który mogę poświęcić nowym projektom i prywatnym sprawom.

Jakie wyzwania czekają dzisiaj na kobiety-designerki?
Projektant to zawód, który często wiąże się z pracą na własny rachunek. Oznacza to, że projektowanie to tylko jedna z umiejętności, które trzeba nabyć, żeby dobrze funkcjonować w tej dziedzinie. Projektantki i architektki muszą więc zmierzyć się z nierzadko agresywnym, zdominowanym przez męski sposób myślenia środowiskiem biznesu i nauczyć się w nim funkcjonować, negocjować, stawiać warunki, dbać o swoje interesy, promować swoją pracę. Wydaje mi się, że są to zawody dosyć wymagające, więc często jeżeli kobiety planują założenie rodziny, muszą zdecydować, w jaki sposób połączyć pracę i czas dla niej, to zaś wymaga podejmowania wielu dobrze przemyślanych i mądrych decyzji.

Z jakimi stereotypami najczęściej mamy do czynienia jeśli chodzi projektowanie kobiet i projektowanie dla kobiet?
W Polsce odczuwam to najmocniej w zakładach produkcyjnych, wykonawczych czy budowlanych. Kultura pracy w tych branżach często jeszcze jest dosyć niska, chociaż na szczęście pojawia się coraz więcej postępowych i profesjonalnych firm. W bardziej tradycyjnych zakładach zdarzało mi się, że panowie „fachowcy” nie traktowali mnie do końca serio. Być może zakładali, że nie mogę mieć wystarczającej wiedzy technicznej czy zrozumienia tematu. Czasami zdarzało się, że na zadane przeze mnie pytanie odpowiadali na przykład patrząc na towarzyszącego mi kolegę, który kompletnie nie miał pojęcia o temacie.

Mamy w Polsce wiele utalentowanych i nagradzanych projektantek, architektek, mamy znakomite kobiety-krytyków i promotorów designu, większość instytucji promujących design czy sztukę kierowanych jest przez kobiety. Czy to już rewolucja?
Ale jednak nadal chyba większość najsłynniejszych polskich projektantów i architektów to wciąż mężczyźni. Rzeczywiście wśród krytyków i promotorów designu i sztuki są prawie same kobiety, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, z czego to wynika. Być może te dziedziny są po prostu postrzegane w Polsce jako bardziej kobiece?

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ