• Autor: Agnieszka Błachowska
  • 18 wrz 2014 09:22

Maciej Chełkowski, GTV: Liczy się rachunek ekonomiczny

O tym, jak wygląda wprowadzanie na rynek nowego produktu rozmawiamy z Maciejem Chełkowskim, managerem sprzedaży w firmie GTV.

Od marca 2014 są w sprzedaży systemy przesuwne marki GTV. Skąd decyzja o poszerzeniu oferty właśnie w tym kierunku?

Od 17 lat GTV dostarcza na rynek akcesoria meblowe i oświetlenie LED. Wciąż jednak staramy się rozwijać naszą ofertę. Od jakiegoś czasu nasi partnerzy biznesowi sygnalizowali, że aktualna oferta rynkowa systemów przesuwnych pozostawia wiele do życzenia pod względem jakości, serwisu i cen. Dlatego przeanalizowaliśmy sytuację w tym segmencie produktów. Okazało się, że szeroko dostępne są albo tanie rozwiązania, których jakość jest niska, albo systemy wyższej klasy, w wygórowanych cenach. Postanowiliśmy uruchomić proces projektowy systemów, które idealnie wpisywałyby się w potrzebę rynku i spełniałyby nasze założenia budowania marki. 

Od decyzji poszerzenia oferty do wprowadzenia jej na rynek długa droga...

Systemy przesuwne wprowadziliśmy na rynek po dwóch latach intensywnych przygotowań. Tyle trwały prace zespołu konstruktorów zatrudnionych przez GTV z myślą o rozwoju tego segmentu produktów. W tym czasie m.in. rozmawialiśmy ze sprzedawcami, wykonawcami, monterami, aby precyzyjnie ustalić ich najważniejsze potrzeby. Kluczowe okazały się łatwość montażu, uniwersalność zastosowań i jakość (w tym: precyzyjne wykończenie). W efekcie powstały produkty, które bardzo szybko zostały zauważone w branży. Ponadto bardzo ważna była dla nas kwestia czystości patentowej i rejestrowej wzoru przemysłowego. Zleciliśmy odpowiednie badania. Po uzyskaniu pozytywnych wyników zgłosiliśmy zmianę – nową postać produktu. Nasza autorska koncepcja systemów przesuwnych spełnia wymagania zgodne z odpowiednią polską normą.

GTV nigdy nie ukrywało, że znaczna część oferty firmy powstaje w Chinach.

Przecież nie ma się czego wstydzić. Przy okazji wprowadzania na rynek systemów przesuwnych GTV ten fakt nagle zaczął budzić kontrowersje. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że obecnie nie ma na rynku firmy dostarczającej systemy przesuwne, która 100% swojej oferty produkuje w Polsce i nie korzysta z chińskich podzespołów lub gotowych profili. Naszym zdaniem najistotniejsze jest nawiązanie współpracy z odpowiednimi partnerami, dostarczenie im dokładnej dokumentacji technicznej oraz ścisła weryfikacja – kontrola jakości zarówno w fabryce, jak i w Polsce. Ze względu na specyfikę aluminium oraz wymiary transportowanych elementów bardzo ważna jest też logistyka.

Jednak produkty GTV powstają nie tylko na Wschodzie?

Oczywiście. Produkujemy również w Polsce, w Niemczech, we Włoszech. Istotny jest rachunek ekonomiczny. Większość produkcji GTV jest realizowana u sprawdzonych partnerów na wschodzie, jednak naprawdę duży jej procent odbywa się gdzie indziej.

Na jakie rynki trafiają systemy przesuwne GTV?

Obecnie koncentrujemy się na rynkach europejskich: polskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, chorwackim, holenderskim, belgijskim. Trwają też przygotowania do wyjścia z tym produktem poza Europę, np. do Brazylii. Na początku nowego roku poszerzymy naszą ofertę o nowe rozwiązania dedykowane poszczególnym rynkom.

Dziękuję za rozmowę.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ