Małgorzata Budzich, Odnawialnia.pl

Małgorzata Budzich, Odnawialnia.pl

  • 24 sty 2020 14:53 (aktualizacja: 26 sty 2020 12:25)

Małgorzata Budzich, Odnawialnia.pl: Polacy pokochali meble z PRL

O pasji renowacji mebli, modzie na skarby z PRL i radach dla początkujących amatorów pracy z drewnem rozmawiamy z Małgorzatą Budzich, autorką bloga Odnawialnia.pl i książki "Meble od nowa". Na spotkanie z nią zapraszamy też już 8 lutego w trakcie dni otwartych 4 Design Days.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z rzemiosłem i odnawianiem mebli?

To była zupełnie nieświadoma decyzja. Gdy zaczynałam 7 lat temu, nigdy nie sądziłam, że stanie się moim zawodowym wyborem.  Zaczęło się od przeprowadzki z małego mieszkania do dużo większego domu. Zabraliśmy część starych mebli, ale udało nam się nimi zagospodarować 2 pomieszczenia. Nie miałam zbyt dużego budżetu na nowe, więc zaczęłam się rozglądać na używanymi. Trafiłam na Pintereście na kilka projektów przemalowanych mebli i wsiąkłam. Wymyśliłam sobie, że zrobię sama piękną, czerwoną komodę. Znalazłam używany sosnowy mebel, kupiłam farbę, wałki, nowe uchwyty. Wtedy nie miałam pojęcia o technice i byłam takim laikiem, że nawet nie zmieszałam porządnie farby. Potem byłam zdziwiona, dlaczego ten kolor jest taki ceglasty? Wyjaśniło, się gdy zużyłam pół puszki farby... Większość barwnika była na dnie:)

Potem zrobiłam lampę ze sztalug, obiłam swojego pierwszego Chierowskiego (wyglądał bardzo amatorsko), przerabiałam regały z sieciówek - dobrym placem boju były pokoje moich dzieci. Równolegle zaczęłam chodzić na warsztaty, czytać, oglądać filmy i moje projekty stawały się coraz lepsze. Dokumentację swoich dokonań prowadziłam na blogu - wciąż są tam wpisy z tamtych lat i moje pierwsze projekty.

Jakie meble najbardziej lubisz odnawiać? 

Te wykonane z dębu. Ten gatunek pięknie się starzeje, a samo drewno jest przyjemne w obróbce. Nie lubią go drewnojady (wolą gatunki iglaste i drewno owocowe), więc jest mniej problemów z ich śladami. Szczególny sentyment mam do krzeseł - zwłaszcza wszelkich odmian Thonetów. Mam jedno ulubione krzesło, które przywiozłam z wakacji na Węgrzech i prawdopodobnie to model przedwojenny. Nie mam ulubionego stylu, lubię eklektyzm, mieszanie mebli z różnych epok. Ale ciepłymi uczuciami darzę meble z lat 50 i 60, tzw. styl mid century modern, czyli meble o prostej konstrukcji, fornirowane, na prostych nóżkach, z elementami metalowymi (ramki, uchwyty, nogi). Lubię styl wprowadzony przez Bauhaus, prędzej wybieram prostotę niż bogato rzeźbione i dekorowane meble w stylu francuskim.  Ale niektóre dekoracje, zwłaszcza ze stylu wiejskiego, też lubię: malowane kwiaty, zwierzęta na drewnianych skrzyniach czy szafach. W renowacji bardziej cenię klasykę - częściej odnawiam drewno niż je maluję. Doceniam jednak sztukę malarskich dekoracji, patynowanie, cieniowanie, bo niektóre meble wyglądają jak obrazy.

Jakie wnętrza Ci się podobają? Jak lubisz mieszkać?

Wolę wnętrza z kolorem niż monochromatyczne biele i szarości. Nie przepadam za dużymi, pustymi przestrzeniami, w których wszystko jest poukrywane w szafkach. Lubię kameralne pomieszczenia z dużą ilością zieleni, tapet i tkanin - poduszki, zasłony, meble tapicerowane. Stosuję otwarte półki, na których stoją ulubione przedmioty, które też są częścią dekoracji. W moim domu dominują meble z odzysku, przerabiane. Właściwie nie mam już nowych krzeseł stołów, biurek i foteli - wszystkie są efektem mojej meblarskiej aktywności, a niektóre mają kolejne życie.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ