• Autor: Agnieszka Błachowska
  • 27 gru 2013 18:02

Czy to papier czy fornir? Nowy wymiar estetyki

Rozwój technologii produkcji papierów dekoracyjnych stosowanych w meblarstwie powoduje, że laicy często nie są w stanie rozpoznać (nawet pod lupą!), czy w meblu został wykorzystany papier dekoracyjny, czy też fornir. Dekory są łudząco podobne do naturalnego drewna, skutecznie oszukują zmysły wzroku i dotyku. Dzięki temu meble, w których je zastosowano, zyskują nowy wymiar estetyczny.

Niezależnie od panującej mody, elegancja to cel, do którego dążą projektanci i producenci mebli. Jednocześnie są zmuszeni oferować meble w niskich cenach, dlatego najczęściej produkują je z wykorzystaniem papierów dekoracyjnych, a nie fornirów lub litego drewna. Obecne zaawansowanie technologii produkcji papierów dekoracyjnych powoduje, że meble z ich udziałem nic nie tracą na efektach wizualnych. Wręcz przeciwnie, dla przeciętnego użytkownika papier dekoracyjny i fornir często są nie do rozróżnienia na meblach.

Zdaniem Krzysztofa Bogdanowicza z Impress Decor Polska, elegancja jest podstawą wyboru dekorów. Ponadto uważa on, że powodzeniem cieszą się drewna o naturalnym, surowym rysunku, z szerokim deskowaniem, bogate w szczegóły, często z widocznymi pęknięciami, uszkodzeniami. Modne jest otaczanie się ekologicznymi, nieprzetworzonymi materiałami, co ma odzwierciedlenie w dekorach meblowych. Na dekorację wnętrz duży wpływ ma też styl minimalistyczny. To również znajduje odzwierciedlenie we wzornictwie papierów dekoracyjnych. W tym przypadku reprodukcje drewna nie dominują, a raczej harmonizują z otoczeniem. Dekory są stonowane, zorientowane na kolor, a nie na agresywny rysunek.

Wzorniczy barometr

Przedstawiciele firm oferujących papiery dekoracyjne są zgodni co do popularności dekorów imitujących drzewa owocowe. Andrzej Kozioł z Bausch-Decor wymienia jako modne: reprodukcje gruszy (np. „Montreux Birnbaum”), śliwki z jasnymi wstawkami (np. „Prugna Rosales”) i dekory typu oliwka (np. „Cilento Olive”). Potwierdza to też Artur Rybkowski z firmy Süddekor: zapytania klientów często dotyczą takich dekorów, jak „Grusza Corviglia”. Sylwia Lasota z firmy Interprint podkreśla, że dużym powodzeniem cieszy się dekor „Dzika Grusza” znana wśród producentów jako „Calvados”. Natomiast dużym zainteresowaniem klientów Schattdecoru cieszy się, np. „Śliwa Wallis”.

Mocną pozycję na skali popularności mają też wzory buków (zwłaszcza z zaakcentowanymi partiami twardzielowymi) i orzechów (głównie tych z wyraźną bielą). W tyle nie pozostają egzotyki w nowych wybarwieniach i strukturach.

W nowej kolekcji dekorów firmy Schattdecor dominują wzory o charakterze kontrastowym i żywym, zarówno w rysunku, jak i kolorze. Obecne są liczne nawiązania do stylistyki lat 60. i 70. XX w., która jest mocno akcentowana przez producentów mebli. Cechą wspólną wielu dekorów są elementy bieli i twardzieli, a także reprodukcje drewna egzotycznego, co daje wrażenie dużej dynamiki powierzchni. Beata Dębowska, główny menedżer ds. wzornictwa w firmie, podkreśla, że Schattdecor jako pierwszy wprowadził na rynek dekory z elementami bieli, np. „Orzech Virginia”, czy „Canyon Moradillo”. To dekory, które są odpowiedzią na popularność wzorów orzecha i ciemnych gatunków egzotycznych.
Dużym zainteresowaniem odbiorców w ofercie firmy Interprint cieszą się nowe dekory imitujące strukturę dębu, szczególnie te w wersji klasycznej, o naturalnych brawach i elementach charakterystycznych, takich, jak: „szczotkowanie”, rustykalne sęki, czy efekty ręcznej obróbki drewna. Sylwia Lasota z firmy Interprint zwraca uwagę na to, że dęby, od lat popularne na całym świecie, zyskują coraz więcej zwolenników na naszym rynku. Zainteresowaniem cieszą się też orzechy o dużych półprzyciętych kwiatach i z elementami twardzieli. Ponadto podczas ostatniej edycji targów „Interzum” hitem okazał się prezentowany przez Interprint dekor „Rosemoor Beech”, stanowiący nową interpretację buku – z wyraźnie zaznaczoną twardzielą.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ