„Sosna Laramie” Schattdecoru to dekor rustykalny. Ciekawa gra kolorów i mocne deskowanie dodają mu wyrazu. Efekt 3D został podkreślony przez szczotkowanie. Dynamikę osiagnięto dzięki zarysowaniom, nacięciom po pile i licznym fladrom. Fot. Schattdecor

„Sosna Laramie” Schattdecoru to dekor rustykalny. Ciekawa gra kolorów i mocne deskowanie dodają mu wyrazu. Efekt 3D został podkreślony przez szczotkowanie. Dynamikę osiagnięto dzięki zarysowaniom, nacięciom po pile i licznym fladrom. Fot. Schattdecor

  • Autor: Agnieszka Błachowska
  • 04 marz 2014 06:23 (aktualizacja: 10 marz 2014 06:44)

Triumf trójwymiaru - dekory na meble

Efekt 3D atakuje nasze zmysły z wielu kierunków. Również branża meblarska nie waha się przed marketingowym wykorzystaniem „trzeciego wymiaru”.

Wszyscy mamy do czynienia z pastą do zębów 3D, farbą do włosów 3D, płynem do mycia naczyń 3D, filmami 3D, a nawet rajstopami czy bielizną 3D... Jednak trzeba przyznać, że również w przypadku branży meblowej wykorzystanie efektów 3D jest w pełni uzasadnione.

Efekty 3D w meblarstwie bywają widowiskowe. Dzięki zabiegom producentów i zaawansowanej technologii meble wykończone dekorami i fornirami zyskują wygląd zarezerwowany dotąd dla litego drewna. Ich wzornictwo i struktura powierzchni są tak sugestywne, że zaskakują nawet profesjonalistów. Porównanie z masywem wypada korzystnie dla tych świetnych imitacji. Dzięki ich zastosowaniu meble postrzegane są jako bardziej szlachetne, cenne, solidne, a nawet „naturalne”. Popularność efektow trówymiarowych w branży meblarskiej to odpowiedź na życzenia kientów, którzy chcą otaczać się przedmiotami szlachetnymi – zasugerował Jarosław Niedźwiecki z Impress Polska. 

Na popularność efektów 3D w dzisiejszym świecie wskazuje też Danuta Pawlik z Schattdecoru. Najnowsze zdobycze technologii (w tym technologii 3D) wkraczają w różne dziedziny naszego życia. Telewizory i filmy 3D (takie jak słynny „Avatar”), programy do projektowania wnętrz, trójwymiarowe prezentacje w Internecie – wszystko to towarzyszy nam prawie na co dzień. Tzw. „trzeci wymiar” dotarł też do branży meblarskiej i wyposażenia wnętrz. Aby uzyskać efekt trójwymiarowości we wnętrzach, wprowadza się na rynek wzornictwo, które coraz lepiej imituje naturalne drewno.

Trudno określić czy to dostępna zaawansowana technologia produkcji wpłynęła na popularność efektu 3D, czy też odwrotnie – moda na 3D w innych dziedzinach wymogła na producentach mebli jej wykorzystanie. O rosnących wymaganiach, prowokujących do rozwoju wzornictwa, mówi Sylwia Lasota z Interprintu. Wraz z rozwojem technologii druku, jak również produkcji płyt laminowanych, rosną wymagania branży meblarskiej. Dekory drewnopodobne powinny jak najbardziej przypominać naturalne drewno. Na wygląd mebla wyprodukowanego z płyty wpływa m.in. obraz, jaki został stworzony poprzez druk na papierze, jak też struktura, wytworzona na jej powierzchni przy zastosowaniu odpowiedniej blachy w procesie laminowania. Nadanie płycie struktury 3D sprawi, że będzie ona nie tylko wizualnie głęboka, ale także wyczuwalna pod palcami. Uruchamiane są zatem dwa zmysły – wzroku i dotyku – co zdecydowanie wpływa na poprawę atrakcyjności odwzorowania rodzimych gatunków drewna.

3D na kilka sposobów

„Świętym Graalem” dla dostawców papierów dekoracyjnych, fornirów, laminatów czy folii finish, jest osiągnięcie autentyczności. Chcąc maksymalnie zbliżyć się do natury producenci stosują wiele metod – łącząc je ze sobą w zmiennych konfiguracjach i z różnym natężeniem. Dzięki temu, w zależności od zamysłu, tworzą dekory wyróżniające się naturalną harmonią, nieregularnością i kontrastami, czy oryginalnym charakterem (prezentującym siłę wyrazu, bądź łagodność).

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ