Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Fot. Publikator

Fot. Publikator

  • Autor: PAP
  • 05 marz 2020 09:33

Ekspert: wykrycie koronawirusa w Polsce zwiększa lęki firm i konsumentów

Wykrycie koronawirusa w Polsce będzie mieć konkretny wpływ na gospodarkę, bo nasila efekt lęku, a czynniki psychologiczne są istotne np. przy decyzjach o zakupach czy o wstrzymaniu inwestycji - powiedział PAP ekonomista i rektor Wyższej Szkoły Bankowej Krzysztof Kandefer.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował w środę rano, że w Polsce wykryto pierwszy przypadek koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-17.

Jak wskazał ekspert, choć informacja o pierwszym w Polsce zachorowaniu na koronawirusa nie jest dla nikogo zaskoczeniem, to skonkretyzowanie obaw związanych z zagrożeniem epidemią ma istotne znaczenie psychologiczne.

"Lęk związany z chorobą w innym kraju jest czym innym niż lęk przed tym, co dzieje się u nas. Czynniki psychologiczne, efekty paniki, obawy mają bardzo istotny wpływ na gospodarkę. Po konferencji ministra zdrowia informującej o pierwszym polskim przypadku wszyscy boimy się dużo bardziej, zwłaszcza że doświadczenia innych krajów pokazują, że liczba stwierdzonych przypadków rosła lawinowo" - zwrócił uwagę Kandefer.

Wskazał, że lęki te przekładają się na wiele konkretnych zachowań i zjawisk gospodarczych, poczynając od wykupywania środków dezynfekcyjnych po ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego. "Na przykład płyny do mycia rąk nagle stały się towarem pierwszej potrzeby, bo każdy chce się zabezpieczyć i jest gotów zapłacić za to znacznie więcej niż jeszcze miesiąc temu, a gwałtowny wzrost popytu zazwyczaj łączy się ze wzrostem cen" - powiedział.

Jednak jego zdaniem na razie sytuacja nie uprawnia, by obawiać się generalnego wzrostu cen i inflacji. "Choć ludzie już od kilku tygodni wykupują np. trwałą żywność, to jej ceny mogą chwilowo wzrosnąć w małych sklepikach albo na bazarach, ale nie spodziewałbym się tego w dużych sieciach handlowych" - ocenił. Zwrócił też uwagę, że jak na razie zysk ze wzrostu cen czerpią sprzedawcy i pośrednicy, a nie producenci, bo sprzedawane się towary wytworzone jakiś czas temu, jeszcze przed wybuchem epidemii.

W jego opinii może się to zmienić, jeśli epidemia się rozwinie. "Wszystko zależy od tego, czy wiosna wpłynie na zatrzymanie fali zachorowań, jak szybko pojawi się skuteczna i szeroko dystrybuowana szczepionka. Jeśli to się uda, wpływ epidemii na wzrost cen może być prawie niezauważalny, choć jest to zależne od branży" - wskazał.

Ekonomista zwrócił też uwagę, że inną sferą, w której lęki mają realne przełożenie na gospodarkę, są decyzje inwestycyjne. "Nie można wykluczyć, że firmy będą chciały przyhamować inwestycje z obawy przed wchodzeniem w sytuacje niepewne, a koronawirus powoduje dużą niepewność co do przyszłego stanu gospodarki, zwłaszcza że obserwujemy spadki na giełdach i słyszymy przestrogi przed globalną recesją" - powiedział.

Kandefer wskazał, że Chiny stanowią kluczowy element globalnych łańcuchów dostaw i w kraju tym produkowanych jest bardzo dużo urządzeń oraz części, a także towarów istotnych dla gospodarek w innych krajach. "Jeśli chińska fabryka wiązek elektrycznych do produkcji telewizorów czy samochodów przerywa produkcję, to staje także produkcja tych towarów w innych krajach. Efekt będzie taki, że dostępność towarów może być mniejsza. Jednak z drugiej strony większość fabryk ma zapasy, więc efekt nie będzie natychmiastowy" - wskazał.


WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ