• Autor:
  • 27 gru 2013 18:01

Marka pracuje w salonie

Wydawałoby się, że nie ma lepszego miejsca na promocję marki meblowej, niż salon – miejsce sprzedaży, a jednocześnie bezpośredniego kontaktu z konsumentem. Jednak nie wszystkie firmy meblarskie optymalnie wykorzystują potencjał punktów handlowych.

Salon meblowy jest równie ważnym miejscem promocji marki, jak wszelkie inne działania marketingowe, ale tylko w świadomości niektórych przedsiębiorstw. Głównie tych liderów rynku, którzy od wielu lat stawiają na wysoką jakość produktu i działań towarzyszących. Działań, które pozytywnie kształtują markę, a tym samym – na tzw. wartości dodane, jak komfort, design, nowoczesny styl życia. Po kilkunastu latach wolnego rynku i rozwoju branży reklamowej nikogo nie trzeba przekonywać, jak duży mają one wpływ na decyzje o zakupie, także mebli.
Z korzyściami, jakie płyną z odpowiedniego wykorzystania potencjału salonów nie liczą się zaś ci, dla których marka nie ma większego znaczenia. Wydaje się to być coraz większym błędem, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę nasycenie polskiego rynku i coraz większe zainteresowanie dotychczasowych liderów eksportowych zwiększeniem sprzedaży mebli w Polsce.

Najwyższa półka

Przy okazji stawiania pytań o znaczenie salonów w kształtowaniu marki meblowej, warto odwołać się do kilku, znanych wszystkim faktów. Do zbudowania wizerunku produktu z wyższej i średniej półki niekoniecznie trzeba otwierać firmowe punkty sprzedaży. Chociaż tak właśnie od lat robią producenci z czołówki polskiego meblarstwa, jak Mebelplast, Klose, Kler czy Swarzędz. Ciekawym zjawiskiem są też większe obiekty: poznańska Mebloteka utworzona przez Rattan Prestige czy też Domoteka (własność koncernu IKEA), która sama w sobie stała się wysoko pozycjonowaną marką wielu, także polskich, firmowych punktów sprzedaży mebli i dodatków wyposażenia wnętrz.
Główną motywacją budowania sieci firmowych salonów sprzedaży jest możliwość kontroli nad wielkością ekspozycji, sposobem jej aranżacji oraz jakością obsługi. Markowe firmy, czyli takie, którym zależy nie tylko na samym produkcie, ale też na każdym z kolejnych etapów prowadzących do zadowolenia ostatecznego odbiorcy, przywiązują ogromną wagę do miejsca, w którym dokonywany jest zakup. Jest to sprawa kluczowa. Przykładem mogą być działania firmy Tombea, która tworząc markę Bizzarto opracowała gotowy koncept nie tylko na mebel, ale też sposób jego sprzedaży.
Kolekcje Bizzarto to meble tapicerowane z wyższej półki. Cała komunikacja marketingowa jest w związku z tym odpowiednio zaprojektowana. Salony Bizzarto również muszą temu wizerunkowi odpowiadać. Otwierane są w największych, najważniejszych centrach meblowych miast. Wszystkie są zaprojektowane z wielką starannością, według tych samych zasad dotyczących barw, zarówno ścian, jak i podłóg, sposobu oświetlenia wnętrza – kolor i wygląd abażurów jest wszędzie taki sam, podobnie jak próbników, materiałów, lad i logo – mówi Małgorzata Jeżowska, pełnomocnik Zarządu ds. marketingu firmy Tombea. Punkty sprzedaży – czy to salony, czy też stoiska firmowe, są dla przedsiębiorstwa równie ważne, jak pozostałe elementy marketingu. Małgorzata Jeżowska dodaje: Na nic wszelkie inne działania, jeśli klient odczuje znaczący dysonans pomiędzy miejscem sprzedaży a innymi, prowadzonymi przez firmę akcjami.

WASZE KOMENTARZE (0) + DODAJ KOMENTARZ